Dlaczego Windows 10 tak strasznie muli?

O tym, że ten system jest stworzony dla mas – co znaczy że tak samo świetnie powinna się w nim odnaleźć osoba starsza jak i technologiczna młodzież – świadczy przejrzysty interface i fakt, że użytkownik mało kiedy informowany jest o tym co robi jego komputer w momencie gdy… niby nie robi nic.

Jednak gdy po uruchomieniu komputera nie jesteśmy w stanie z niego sprawnie korzystać, lub potrzebuje on kilku minut, aby dojść do siebie, a w zakładce Menedżer Zadań widzimy zużycie dysku na poziomie 100% i procesor ani myśli odpoczywać znaczy – że Windows synchronizuje (czyt. raportuje) informacje o nas czy też sposobie w jaki użytkujemy sprzęt do Microsoft-u. Możliwe również, że w tle została uruchomiona aktualizacja, lub pobieranie jej plików. Powinien świadczyć o tym pamięciożerny proces “Windows Update” 😀

Trochę smutne, że użytkownik w coraz to nowszej odsłonie okienka coraz mniej wie o tym, co dzieje się z jego komputerem. W najnowszej wersji systemu jest opcja aby problem z trwałym zmniejszeniem wydajności spowodowanym raportowaniem błędów rozwiązać – a raczej bardzo ograniczyć.

Rozwiązanie: W tym celu wchodzimy w okno “Ustawienia prywatności” (możliwe do wyszukania w menu start). Następnie w zakładkę “Diagnostyka i opinie” i zmieniamy opcje raportowania na “podstawowe”.

Ten zabieg znacznie odmienia komputer, szczególnie gdy był już na wykończeniu z bliżej nieznanego nam powodu. Proste ale działa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *