Być VAT-owcem, czy nie być VAT-owcem, oto jest pytanie…

Podczas zakładania działalności na pewno zastanawiacie się, czy zarejestrować się jako czynny płatnik VAT-u czy też nie. Zakładając, że będziecie pracować w IT odpowiedź jest oczywista – TAK!

Zapytacie dlaczego? Otóż zasada jest prosta:

Bycie czynnym płatnikiem VAT-u opłaca się w momencie jeżeli współpracujecie z podmiotami będącymi również VAT-owcami.

~Zasłyszane u któregoś z mądrych ludzi

Większość polaków uważa, że nie płacą VAT-u i gdzieś mają ile wynosi jego stawka.

~Podobno z jakiś sondaży

Co oznacza bycie VAT-owcem i co to jest VAT?

VAT jest to podatek od towarów i usług, który w całości pobiera sobie państwo za fakt, że sprzedajemy towary podmiotom trzecim lub świadczymy na ich rzecz usługi. Np. jeżeli Pan Jacek Vat** chce obstrzyc Panu Kubie BiednemuPokrzywdzonemuKonsumentowi** (typ ma bardzo długie nazwisko) włosy i chce otrzymać za to 10 pln, to każe Kubie zapłacić 12,30 pln. Bo państwo pobierze sobie od tej transakcji VAT a Jacek dokładać do tego nie zamierza.

Próg od którego jesteśmy zmuszeni płacić VAT został podniesiony do ok. 200.000 pln dochodu uzyskiwanego w ciągu roku kalendarzowego. Jeżeli więc przekroczymy taki próg, szczególnie dosyć szybko (np. w pierwszym roku funkcjonowania działalności) to po pierwsze – będziemy mieli bankową (pewną na 100%) kontrole z US (bo skoro trzepiemy hajsy to zapewne chcemy kogoś zrobić w przysłowiowe bambuko), a po drugie stajemy się płatnikami VAT-u.

Czemu więc opłaca się być VAT-owcem pracując w IT? Tym bardziej że zapłaci za to klient!

Nasi klienci (pracodawcy*) będą zwykle dużymi firmami (czyt. sprzedają tyle towarów lub usług, że na bank płacą VAT). My współpracując na umowie B2B generujemy im tzw. koszta, co skutkuje tym, że część VAT-u zamiast płacić do US trafia do nas z racji tego, że jesteśmy wydatkiem firmy wymaganym do prowadzenia jej interesów. Łatwo można się domyślić, że firmie zwisa to czy VAT musi zapłacić do US czy nam, skoro i tak musi go zapłacić. Oczywiście my następnie i tak zapłacimy go do US, więc nic w naturze (podobnie jak w US) nie ginie. Jednak my jesteśmy w stanie również wygenerować sobie koszta, co za tym idzie odprowadzić mniejszy VAT do US, bo takowy realnie im się należy a część którą przeznaczymy na koszta firmowe jesteśmy tak naprawdę realnie w plusie, bo będąc w Unii Europejskiej i tak musimy ten VAT płacić kupując monitor, komputer czy cokolwiek innego potrzebnego nam do funkcjonowania działalności gospodarczej. Jednak o tym jak umiejętnie poradzić sobie z kosztami i jaka jest różnica między kwotami netto/brutto, które tak często widzimy szczególnie w hurtowniach opowiem w następnym wpisie. Zapraszam do subskrypcji abyście byli na bieżąco 🙂

Ważny przypis:

*Pracodawca – w tym wypadku jest to nasz klient. Przy kontraktach B2B nie występuje w praktyce realne pojęcie pracodawcy, bo odnosi się ono do współpracy np. na etacie. Wtedy osoba zwana pracownikiem ma różne prawa, obowiązki i benefity ustawowo określone w prawie pracy. Nas jako kontrahentów współpracujących z daną firmą prawo pracy nie zobowiązuje, chyba że umowa głosi inaczej.

**Zbieżność osób i nazwisk jest przypadkowa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *